Kulisy telewizji
Opis:
Zawsze grałam czarne charaktery. Teraz gram pozytywną postać i bardzo się cieszę, bo daje mi to dużo uśmiechu i spokoju. Wątek z Eweliną jest bardzo ciepły, szczery i wdzięczny. Szczególnie podobały mi się zdjęcia, które robiliśmy latem w plenerze na wsi. Jeździłam na rowerze w romantycznych sukienkach i czułam się wspaniale. Ale staram się, by te sceny nie były przesłodzone. Chcę, by ten wątek był prawdziwy, by Ewelina była normalną dziewczyną z krwi i kości, która w odpowiednim momencie potrafi zawalczyć o swoje.
Dużo grasz na Wschodzie. Jak do tego doszło?
Nie szukałam tam ról. Trzy lata temu zostałam zaproszona na casting do Rosji. Zagrałam wtedy w telewizyjnym filmie "Czerwiec 1941" z rosyjskim gwiazdorem Sergiejem Bezrukovem. Ten film otworzył mi drzwi do innych projektów na Wschodzie - mieszkałam pół roku w Kijowie i m.in. zagrałam w ukraińskim serialu. Zaczęłam chodzić na castingi. Teraz mam menedżerkę w Moskwie i roczną wizę. Latem brałam udział w dwóch projektach - filmie kryminalnym "Płaczący Anioł Chagalla" i niemiecko-rosyjsko-białoruskim serialu "Niemiec". To są produkcje realizowane dla pierwszego kanału rosyjskiej telewizji. Niedawno skończyłam do nich zdjęcia, ale mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec
tej przygody.
Myślałaś, by zamieszkać w Rosji?
Nie chciałabym się tam przeprowadzać na stałe... Musiałabym się bardzo zakochać, by zamieszkać zagranicą (śmiech).
W mężczyźnie czy w kraju?
Chyba w mężczyźnie, bo w Rosji w pewnym sensie już jestem zakochana. Podoba mi się w tym kraju słowiańska otwartość i namiętność, które są bardzo pociągające. Ale tego nie da się opisać! Trzeba tam pojechać i poczuć tę atmosferę. Wsiadajac pierwszy raz do pociagu na Wschód, byłam pełna obaw i niepewności. Dopiero kiedy zaczęłam tam pracować, dostrzegłam, że wbrew pozorom, pomimo różnic mentalnych, wiele mnie łączy z tymi ludźmi. Zawarłam w Rosji dużo przyjaźni. Ostatnio w Mińsku po zdjęciach spotkaliśmy się na kolacji: ja - Polka, Niemiec i Rosjanin. Śmialiśmy się, że jesteśmy jak z dowcipów o Polaku, Rusku i Niemcu (śmiech). Historia mówi, że jesteśmy wrogami, a my dostrzegamy w sobie wartościowych ludzi.
Podobno masz tyle pracy, że nie masz czasu świętować swoich urodzin...
Prawda i nieprawda. W dniu swoich 29. urodzin leciałam na Białoruś na zdjęcia. Ale dzień wcześniej świętowałam w gronie przyjaciół w Warszawie. Później, na Białorusi, spotkałam znajomych Niemców i Rosjan, którzy stwierdzili, że to moja ostatnia 20-stka, więc trzeba trochę dłużej poświętować. I tym sposobem przez trzy dni zostawaliśmy po zdjęciach dłużej na planie i świętowaliśmy moje urodziny (śmiech).
Pamiętasz siebie z czasów studenckich? Co by Cię teraz drażniło w tamtej
Magdzie?
Lubiłam być smutna. Wydawało mi się, że skoro wybrałam aktorstwo, to nie ma nic innego poza Czechowem, tęsknotą i niespełnieniem (śmiech). Nie lubiłam za bardzo ludzi, skupiałam się na tym, co jest w mojej głowie, a mniej obchodziło mnie to, co mnie otaczało. Wydawało mi się, że będąc zamkniętą w sobie, jestem ciekawsza. A to nieprawda. Trzeba wychodzić do ludzi. Każde spotkanie z człowiekiem jest niezwykłym, nowym światem. Teraz uwielbiam poznawać ludzi i rozmawiać z nimi.
Galeria:
Podobne
- Brunetka, blondynka...
-

- Kulisy telewizji
-
Do obsady "M jak miłość" dołączyły trzy piękne aktorki. Jakie tajemnice ...
- Ceper czy góral?
-

- Kulisy telewizji
-
Najbliższe odcinki "Szpilek na Giewoncie" zaskoczą widzów!
- Tragedia w redakcji
-

- Kulisy telewizji
-
Pierwsze odcinki nowego sezonu "Samego Życia" zaskoczą. Już...
- Razem czy osobno?
-

- Kulisy telewizji
-
Trwają prace na planie serialu "Pierwsza miłość". Wiadomo j...
- Honorowi wracają
-

- Kulisy telewizji
-
Trwają prace nad trzecią serią "Czasu honoru"! Zdjęcia rusz...



